Znakomity
występ uzyskał Szymon w meczu przeciwko Stali Gorzów. Bydgoszczanie
przegrali spotkanie 42:48, jednak Woźniak zdobył aż 8 punktów,
pokonując w jednym z biegów samego Tomasza Golloba!
Kontrowersyjna
sytuacja zdarzyła się w dwunastym wyścigu, kiedy to Szymon
upadł wraz z Nickim Pedersenem. - W 12 biegu jechałem
z drugiego pola. Z pierwszego jechał Pawlicki i w sumie
wystartowaliśmy równo. Pawlicki mnie uderzył, ja uderzyłem
w Pedersena i wywróciliśmy się. Ja czuję się dobrze. Tak
bywa w żużlu. Ja ogólnie nie przepadam za Pedersenem, ale
nie zrobiłem tego specjalnie, to był pierwszy łuk -
mówi Woźniak.
- Duńczyk
pojechał do szpitala i więcej się w meczu nie pojawił. Ogólnie
jestem zadowolony z występu indywidualnego, jednak ogromna
szkoda znowu porażki drużynowej. Jest mi bardzo przykro
z tego powodu - dodaje Szymon.
Junior bydgoskiej
Polonii potwierdza, iż na mecz z Gorzowem zmieniono nawierzchnię
toru z twardej na przyczepną. - Tor ostatnio zmieniliśmy.
Jest przyczepny. Nie jakoś bardzo trudny, ale przyczepny.
Ja jeśli mam oceniać, to ogólnie wole tory lekko twarde,
jednak kiedyś trzeba się nauczyć jazdy na tych przyczepnych
i teraz nadeszła taka pora. Mam nadzieję, że zdałem egzamin
na własnym torze na przyczepnej nawierzchni - komentuje
Woźniak.
Szymon żałuje,
że Polonia nie zdobyła punktów i liczy, że jego zespół wygra
z Falubazem Zielona Góra. - Podkreślam, że bardzo żałuję,
że nie wygraliśmy. Mamy bardzo trudną sytuację w tabeli,
a w piątek już mecz z Falubazem Zielona Góra. Po prostu
musimy go wygrać. Nie ma innej opcji - kończy Szymon
Woźniak.
|